
Z pewnością zgodzicie się z nami, że nic nie może równać się intensywnemu, aromatycznemu espresso, zaparzonemu ze świeżo zmielonych ziaren pochodzących ze słonecznej Brazylii bądź ekologicznych, etiopskich upraw. Jednak czasem i najwięksi pasjonaci małej czarnej (nawet jeśli się do tego nie przyznają) mają ochotę na niewinne odstępstwo od tej reguły. Spotkania z przyjaciółmi w chłodne, jesienne wieczory w klimatycznych kawiarenkach lub w zaciszu własnego domu szczególnie sprzyjają testowaniu nowych smaków i przepisów.